Kieselerde - czyli nic innego jak krzemionka (poprawcie jezeli zle przetlumaczylam), majaca za zadanie wzmocnienie plytki paznokciowej, polepszenie stanu wlosow (z tym nie mam problemu) i skory (jest calkiem calkiem). Nie wiem co sie stalo, ale stan moich paznokci pogorszyl sie nie do poznania. Nigdy nie mialam super '' twardych'' paznokci, ale nie bylo tez tak zle. Nie wiem w czym tkwi problem. Ostatnio robione badanie krwi nie wykazaly zadnego niedoboru witamin. Hmm?! Moj mezczyzna, na codzien zajmujacy sie tajnikami biochemii, cala wine zwala na..... zmywacz do paznokci. Ja oczywiscie broniac piekna pomalowanych paznokci bronilam sie, twierdzac ze moj zmywac jest bez acetonu, co w tym przypadku nie moze powodowac pogorszenie stanu plytki paznokciowej. Nie byl by to biochemik, wzial moj zmywacz pod lupe, i wymienil mi sklad ktory jest takim samym szkodnikiem dla paznokci jak aceton/zmywacz do paznokci. Chodzi tutaj o Ethylacetat - Octan etylu.
Postanowilam wiec zrobic test:
- nie bede malowala paznokci przez 30dni,
- nie bede tez uzywala zadnej odzywki do paznokci,
- bede brala codziennie po 3 kapsulki Kieselerde i po 30 dniach zdam wam raport czy stan moich paznokci sie polepszyl czy nie.
- a moj zmywacz wyladuje w smietniku, to juz wiem!
Wiem, ze wspanialym suplementem jest tez Biotyna, niestety nie udalo mi sie dostac jej w aptece (dziwne!) wiec postanowilam kupic tylko Kieselerde.
Moge jeszcze dodac, ze opakowanie (60sztuk) ktore kupilam bylo ostatnim w aptece i kosztowalo.... 3,49euro, wiec cena az smieszna :)
Na deser, niesmaczne zdjecia moich biednych paznokci :)
czy wy tez macie tez problem lamliwych, kruchych paznokci?
szavka
x